|
|
2007-01-21
Dzisiaj znów to samo
|
| No i kolejny dzień. Ze względu na stres związany z nawałem obowiązków nie chciało mi się wcale jeść. Jestem jednak zadowolony, ponieważ dzisiaj mój spacer objął dwa kilometry. |
|
Komentarzy:
4
|
|
2007-01-20
No i jakoś się wszystko kręci
|
Chyba zaczynam się na dobre przyzwyczajać do diety. Pewnie spowodowane to jest nawałem pracy i stresem z tym związanym.
Jak to dobrze, że nie stosuję obżarstwa jako lekarstwa na zdenerwowanie, chociaż kiedyś bywało inaczej.
Dzisiaj zrobiłem sobie kilometrowy spacerek i dzień przeżyłem na owocach. |
|
Komentarzy:
2
|
|
2007-01-18
Dzisiaj kolejny postęp.
|
Kolejny dzień spędzony poza domem. Więc znowu nie było czasu jeść. W dodatku musiałem ganiać po mieście i dzięki temu mój licznik nabił dziś dobrych kilka kilometrów.
Zaczynam się już chyba przyzwyczajać do nowej diety. W porównaniu do przedwczoraj było naprawdę nieźle. Ssanie w żołądku nie dokuczało tak bardzo. |
|
Komentarzy:
1
|
|
2007-01-18
Odpowiedź na komentarze.
|
Chciałbym odpowiedzieć na pytania zawarte w komentarzach Q321 i Yoshi.
Otóż mam 25 lat. Od bardzo długiego czasu mam problemy z nadwaga. nie mogę zwalić winy na wolniejszą przemianę materii (choć to też mój problem), główną przyczyną mojej wagi jest lenistwo (jeśli chodzi o ruch) i obżarstwo.
Dlaczego walczę z nadwagą. Jak wiecie z otyłością wiąże się wiele chorób: nadciśnienie, bóle stawów, culrzyca, czy choroba wieńcowa. Osoby z nadwagą częściej są dotykane przez choroby układu oddechowego (przeziębienia, anginy, zapalenia kratani itp.). Szybko się męczymy. Ja na razie nie choruję i chcę by tak zostało. Oto główny powód mojego postanowienia.
Czy stosuję dietę. Trudno powiedzieć. to znaczy liczę kalorię. staram się wyeliminować tłuszcz, smażenie potraw. Chleb zastępuję owocami niskokalorycznymi, zaś główną podstawą diety mam zamiar uczynić ważywa. Ze względu na zobowiązania zawodowe nie jestem w stanie stosować diety, która wymaga regularnych, częstych posiłków (w małych ilościach) tak więc nie jem często (choć to spowalnia przemianę materii) ale w zamian jem mało.
Dziękuję Wam za komentarze, mam nadzieję, że nadal będziecie czytac tego bloga :) |
|
Komentarzy:
2
|
|
2007-01-18
Dzień drugi za mną.
|
Minął kolejny dzień mojej przygody z odchudzaniem. Nie było tak źle jak wczoraj ale może dlaego, że prawie cały dzień miałem zajęty pracą poza domem.
Plany na jutro: kilometrowy spacer, 0 wind, dużo schodów pod górke (dosłownie, nie w przenośni) |
|
Komentarzy:
2
|
|
2007-01-17
dzisiaj bez mięsa
|
Dzisiejszy dzień spędziłem w pracy, więc nie było czasu na jedzenie. Z dzisiejszych posiłków mogę wymienić zieloną sałatę z chudym kefirem i tuńczyka w sosie własnym. Pasztet już odpada.
Udało mi się dzisiaj wdrapać na szóste piętro. Mam nadzieję, że rezygnacja z windy będzie trwała. Podobnie tramwaj. Kilometrowy spacerek nie zaszkodzi. |
|
Komentarzy:
1
|
|
2007-01-17
Już nie śpię.
|
| Niedawno wstałem. Przez całą noc nękały mnie dziwne sny, pewnie z głodu. To dziwne, ale nie śniło mi się jedzenie. |
|
Komentarzy:
0
|
|
2007-01-17
|
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2007-01-17
|
|
|
Komentarzy:
2
|
|
2007-01-17
Czy dam dziś radę?
|
Jeden dzień przetrwałem ale czy kolejny też minie bez obżarstwa? Mam nadzieję, ze tak. Dołożę wszelkich starań aby tak było.
Na dziś zaplanowałem kilometrowy spacer po mieście. |
|
Komentarzy:
0
|